• Wpisów:111
  • Średnio co: 32 dni
  • Ostatni wpis:8 lata temu, 20:51
  • Licznik odwiedzin:7 586 / 3644 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 

ściana ściana
okno
firana
karnisz.
 

 
W baśniach księżniczka całuje ropuchę, a ta zamienia się w pięknego księcia. Zaś w życiu księżniczka całuje księcia, a on przeistacza się w ropuchę.
 

 
Liar, liar, pants on fire.!
 

 
falling in love is easy, falling out is rather hard. '

Sama prawda, czysta prawda.
  • awatar Gość: tak wszystko się zgadza. Pozdro i zapraszam do mnie;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
“Muszę zmajstrować sobie uśmiech, uzbroić się weń, schronić się pod jego opieką, mieć czym odgrodzić się od świata, zamaskować swe rany, wreszcie wyćwiczyć się w noszeniu maski.”
 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Były urodziny, i już nie ma urodzin.

Weird.
 

 
no a teraz co?
co zrobić?

może ktoś mi powie, jak żyć.
 

 
hm.
koncert Happysadu - kolejne ważne wspomnienie.
ach, ach.
zajebiście było.
 

 
Najlepiej się nawpieprzać lodów, czekolady, budyniu i marcepanu, mając nadzieję, że przyniosą one poprawę humoru. W tym czasie przynoszą one jedynie dodatkowe kilogramy. A co mi tam.
 

 


teksty niektórych piosenek naprawdę mnie zaskakują.
moje nowe odkrycia.
 

 
Big city life.
I niepewność, czy prawidłowo odczytuje się przestrzeń między wierszami.
 

 
Pustki.

Łza łzę łzą pogania.
 

 
Sick&tired.


Nie ma gorszego zła od pięknych słów, które kłamią.
 

 
Feeling sick.

"Nie dobrze jej z tym. Nie pytaj, czy jej dobrze."
 

 
Nie mów 'hop nim nie przeskoczysz. Dokładnie. Bo zawsze się wszystko może zjebać.
 

 
Pamiętam tylko, że była wtedy wiosna
Wiadomo maj, te sprawy drzewa całe w pąkach
Serce pojemne jak przedwojenna wanna
I pragnienie by ją wypełnić
Uwiodła mnie przepaść jednego spojrzenia
Runęłam w nią rozkładając ramiona
Spadałam całe lato i bym się roztrzaskała
Gdyby nie spadochron z wyrzutów sumienia.

;]]
 

 
2 days, and he'll be gone. : ]
więcej upadków, niż wzlotów przez ten pobyt.
ale wszystko dobre, co się dobrze kończy.
choć jak to mówią, nie mów 'hop nim nie przeskoczysz.

exhausted.

nie wiem, co mam myśleć.

Bóg kazał przebaczać. Póki co, tego się trzymam.


życiowy tekst.
 

 


Right me when I'm wrong,
Hold me when I'm scared.
Love me when I'm gone.
Please.

My best, Winnie the Pooh. <3
 

 
Nie lubię się nad sobą użalać. Mimo, że jestem w tym zajebiście dobra.

Dzień jak dzień.
 

 
Wcale nie jest fajnie. Wcale.


Zajebista piosenka.
 

 
3 dni nie do podrobienia.
Nie do opisania.
Po prostu inny świat.
Kocham tych ludzi.
Woodstock for ever. <3
Miłość, przyjaźń, muzyka i rock&roll.
 

 
Woodstock 2009.
Kostrzyniu nadchodzę.!

Wyrwać się, oderwać od tego wszystkiego. Spoglądam wstecz i widzę tyle, tyle pustych godzin.
 

 
Chciał oddechu, to ma oddech.
Niech się dotlenia z kim innym.


Bynajmniej narazie...
  • awatar Gość: najlepsze dotlenienie nad morzem;p
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Nie jest fajnie.
Nienawidzę, gdy ktoś, komu zaufałam ukrywa przede mną prawdę. Bo mu zaufałam. Bo najgorsza prawda boli mniej niż kłamstwo. Najgorsze, że nie potrafię się od tej znajomości odciąć. Cienka jestem..
  • awatar sloneczko900: no tak.. cios prosto w serce..
  • awatar oolaa: dokładnie najgorsza prawda jest lepsza od słodkiego kłamstwa
  • awatar Gość: Czyżby niedźwiedź nawalił?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
W domu? Nie.. Szczecin.
Wykończona psychicznie.
Ale chcę już wszystkich zobaczyć.
I oderwać się od rzeczywistości, będąc 'tam gdzie zawsze' z Niedźwiedziem. Zdecydowanie nie wystarczają mi smsy.
Anyway... gorąc jak w upał ostatnimi czasy. I brak organizacji. Wogóle jakoś bezsensu. Yh.
 

 
Szkoda gadać. Po prostu niemożliwe jak się człowiek potrafi zmienić w przeciągu 2 miesięcy nieobecności. Przykro.


England.
Two weeks.

See you later aligator.
 

 
No i jest.
A w czwartek na wyspy. Mega dużo czasu. Szkoda, no.
Ale jest. Teraz jest blisko. Ważne, że tam, gdzie jest potrzebny.

Missed him so much.
 

 
Doszłam do wniosku, że rozmowy telefoniczne o 2 nad ranem mnie nie denerwują. Nawet więcej. Ciężko mi się bez nich obejść.
I już wiem, że na niektórych można polegać. Że nawet jak się komuś napisze wiadomość w środku nocy, to on tego nie oleje. Tylko jako naprawdę ktoś bliski przejmie się tym. I poprawi humor.
Dobrze jest mieć kogoś takiego.
 

 
Poniedziałek?

Poniedziałku nadejdź?
Szybciej?
Jeszcze 48 h. 2880 minut. 172800 seknud.
No i co wtedy będzie? Jak? Zaczynam mieć wątpliwości.
 

 
Samotny spacer może wiele zmienić. A już na pewno zmienić tok myślenia.

A tak na marginesie, ma ktoś pożyczyć czasowstrzymywacz na poniedziałek? W środę wieczór bym oddała.
 

 
Macie coś na poprawę humoru?
Needed immidiately.
 

 
Głupia Martyna? Pewnie tak.
 

 
Ostatnio sobie wiele uświadamiam. Tak dziwnie się robi. Zawsze potrzebowałam ludzi wokół siebie, by od razu wymówić, i podzielić się z kimś tym, co mi leży na sercu. Zawsze w sumie byłam od nich uzależniona. Potrzebowałam ich jak tlenu do życia. Z tym, że ostatnio... uświadomiłam sobie, że oni ode mnie uzależnieni nie są. Oni mają swoje życie. I tak myśląc, milisekundę później zmieniłam się. Bardzo. Zauważyłam, że jestem sama. Że przyjaciele (?) myślą o mnie, gdy przy nich jestem, lecz gdy już pójdę, zajmują się sobą, zapominając o mojej egzystencji. I smutno mi się zrobiło, wiedząc, że jestem niepotrzebna. Bo chciałabym być potrzebna. A nie tylko stwarzać pozory.
W tym momencie jestem zawieszona w próżni, a wokół nie ma nic. Ciemno jest. I światła nie widać.
  • awatar sloneczko900: Nie zamartwiaj się tym:P jestem pewna,że też jesteś im potrzebna,tylko tego nie odczuwasz, bo przeciez nie mogą poświęcać Ci 24h/dobę,każdy potrzebuje chwili samotności,doskonale to wiem. Hej, będzie dobrze:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
śpię? nie śpię.

piszę.
zdążyliśmy się już pokłócić. zdążył się obrazić. ja zdążyłam wszystko wygarnąć. zdążyliśmy się pogodzić. dziwnie. bezsens.